Co ja tutaj robię?

Po jakimś czasie nawet najciekawsze zajęcia w naszym życiu stają się rutyną. Niezależenie od tego czy osiągnęliśmy wyznaczone sobie cele, zrównoważenie w życiu osobistym i zawodowym, spełnienie rodzinne, powtarzane codziennie czynności mogą sprawić zagubienie w nudzie i utratę dystansu do tego co się wokół nas dzieje. Tracimy umiejętność doceniania drobiazgów i zapominamy na czym nam tak naprawdę zależy. Tracimy siły do podjęcia wysiłku zmiany. Im dłużej pozwalamy na taki stan, tym trudniej o zmianę. A zmiana ma znaczenie. Odświeża i regeneruje. Daje siłę i odwagę. Otwiera i mobilizuje.

Chciałam pojechać na dłużej do Paryża ale rozmowy o pracę niemiłosiernie przedłużały się i wcale nie zmierzały w kierunku, w którym bym sobie życzyła. Pojawiła się możliwość kilkumiesięcznego pobytu w Jordanii tylko co ja wiem o Bliskim Wschodzie? Tymczasem wszystkie codzienne sprawy osiągnęły taki poziom komplikacji, że właściwie jedynym wyjściem z sytuacji było nic-nie-robienie aby przeczekać najgorsze. Wyjazd wydawał mi się upragnioną ucieczką od spraw domowo-zawodowych. Decyzję podjęłam więc dość szybko i w ciemno, i po zaplanowaniu życia domowników na następne tygodnie dotarłam na Okęcie. Lecę do Jordanii!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s